Być wszędzie

Away project wszędzie blog podróżniczy

W ostatnim magazynie National Geographic jest artykuł poświęcony Norwegowi, który odwiedził wszystkie kraje świata. Gunnar Garfors ma 40 lat i tylko on jeden wie, gdzie był i co widział.

Kiedy czytam takie historie, do głowy przychodzą mi tylko 2 rzeczy:

  1. policzyć, w ilu krajach już byłam,
  2. sprawdzić oferty linii lotniczych.

Gunnar odwiedził 198 państw jako hobby traveler, jak sam o sobie pisze, co oznaczać ma, że przez wszystkie lata swoich  podróży był czynny zawodowo. Ostatni kraj zamykający to spektakularne odliczanie odwiedził w 2013 roku.

Z moich wyliczeń wynika, że dotąd byłam w 26 krajach. Z czego 14 odwiedziłam w ostatnich 3 latach. Z szybkich wyliczeń wynika zatem, że pozostały mi 172 kraje. Przyjmując statystycznie średnią z 3 ostatnich lat, wynika, że odwiedzam 4 kraje rocznie. Przy takim natężeniu wyjazdów potrzebuję 43 lat, aby mieć nieskończony katalog wspomnień i pieczątek w paszporcie, po zobaczeniu wszystkich krajów świata.

Mimo, iż założyłam dość optymistycznie, że uda mi się co roku odwiedzać 4 kraje, to w takim tempie potrzebuję +43 lata od dzisiaj, aby być wszędzie. W ostatnim kraju, będę już w wieku ewidentnie dojrzały! Zdrowia i pieniędzy można sobie życzyć, ale plan uważam jest wyborny. Szwędacz się włącza, już na samą myśl!

Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej

awayproject.pl blog podróżniczy